
Bez grafitów, turkusu i brudnego beżu. Ale już niżej - idealna do fotografowania sukienki, którą kiedyś odwiesiłam na wieszak w sh... Sukienka do gotyckiej stylizacji, bardziej "brudnej", makabrycznej?
Kiedy ją zobaczyłam pomyślałam - Dziewczynka z angielskiego sierocińca. Grafitowa, w odcieniu głębokiego turkusowego atramentu... (Jeżeli ten opis cokolwiek komuś mówi :)). Bufiaste, rękawy, marszczone przy wysokich mankietach, zapinanych na kilka guziczków, marszczona pod biustem, luźno puszczona, jak tunika, falbanka u dołu z od spodu doszytą koronką, brudno beżową. Podobna do ubranka lalki.Ten sam klimat.
Może niekoniecznie byłaby to część mojej garderoby, ale do zabawy w stylizacje, jako punkt wyjścia do opowiedzenia pewnej historii - super.
Szukałam tej palety i emocji (foto niżej). Sukienki niestety nie kupiłam.